Wspomnienia z II Kwietnego Biegu
28.05 godz. 8.00 - Mszą Św. przy Papieskiej Skale rozpoczęto Bieg. Nieprzerwanie, przez 2 tygodnie na krakowskich Błoniach będzie można dołączyć do sztafety biegaczy klubu Dystans.
Fragment homilii księdza Piotra Sobali wygłoszonej przed rozpoczęciem biegu.
"(...)Dlatego i dzisiaj, wciąż na nowo trzeba nam wołać Veni Creator Spiritus! Przyjdź Duchu Święty i odnów nas, odnów nasze serca, a odnowiona będzie Ojczyzna.
Ten Bieg, te kilometry, które wyznaczają granice naszej Ojczyzny (...) niech pomogą nam budować na skale, jak skałą dla naszego narodu przed 26 laty okazał się Jan Paweł II."
29.05 godz. 00.06. Przybywa biegaczy na Błoniach
- wydano już 85 numerów startowych. W
ciągu pierwszego dnia do sztafety dołączyło 34 biegaczy.
30.05 godz. 22.15 Na trasie jest 129 biegaczy, w
tym 30 kobiet. Witamy pierwszego zawodnika z zagranicy - ze Słowacji, z miasta Sered.W
biegu, oprócz Krakowian, udział biorą biegacze z: Limanowej, Rybnika, Przemyśla, Zabierzowa, Skawinki,
Laskowej, Zalesia.
31.05
godz. 2.30
Czy
organizatorom wystarczy numerów startowych? Przygotowano
ich 500, o 22.45 wydano ich już 181.Trudno
uwierzyć, ale o tej godzinie na Błoniach jest jeszcze
kilku spacerowiczów.
01.06
godz. 23.00 Do sztafety dołączyli biegacze z
Biłgoraja, Mielca Żelisławic, Piotrkowa Trybunalskiego,
Rzeszowa, Więcławic, Psar, Pińczowa, Sanoka, Przysiek,
Gliwic, Włodawy, Krosna. Startują już 272 osoby.
Już 215 biegaczy przyłączyło się do sztafety.
Szczególnie widoczni są studenci z Miasteczka.
02.06 godz.21.45 Na trasie 318
osób!!! Biegacze bardzo chwalą obsługę biura Biegu.
Nieoceniona pomoc niosą i przyjemna atmosferę stwarzają
nasi przyjaciele ze Stowarzyszenia Przyjaciół
Zwierzyńca.
03.06
godz. 18.00 Mamy gości z Australii i z USA. Liczba
uczestników 357.
5.06 godz.
13.00 W biegu bierze udział 424 biegaczy.
Dramatyczne chwile, opóźnienie doszło do 22 minut.
Deszczowa pogoda zmniejszyła tempo. Zbliża się kryzysowa
część Biegu, zaczynają się godziny prawdy.
06.06 godz. 17.00 Dzisiejszy dzień, z częstymi
zimnymi deszczami mocno dał się we znaki uczestnikom,
ale liczba biegaczy biorących udział w sztafecie dalej
rośnie - jest nas obecnie 470 osób.
07.06 godz. 21.00 Na trasie 514 osób!!!
Relacja uczestnika:
"Wpadłem w weekend do Krakowa i muszę powiedzieć
że to było coś ! Przypadło mi w udziale bieganie nocne.
Kilka kotów, zero psów (to lubię !), dwóch śpiących
panów na ławkach, kilku mocno zmęczonych imprezowiczów,
błąkających się to tu to tam, no i te mgły nad ranem,
naprawdę piękne mgły, a w oddali wieże Mariackiego, oj,
pięknie było.
Aha, dla tych co boją się ciemności - koło 4 jest już
prawie całkiem jasno, a o 5 słońce świeci
Ogólnie - bomba!
Polecam na noc brać długie gacie, bo na Błoniach zawsze
trochę wiatru no, a gdy mgły się podnoszą to i wilgoć"
______________
pozdrawiam
T. K.
08.06. godz. 17.15. Na trasie 524 uczestników!!!
Sztafeta przebiegła już ponad 3000 km. Późne godziny nocne opanowali studenci z Miasteczka, często kończą bieganie między 2-3 w nocy.
Oto kolejna relacja:
"Biegałem w poniedziałek od 1.30 do 5.30, 12 okrążeń
samotnie a 13 w towarzystwie. Zamieniłem 45 lat życia na
45 km i ofiarowałem w hołdzie Janowi Pawłowi II.
Uroczystość biegania podwójna, bo w dniu moich urodzin,
a dzień wcześniej mojego śp. taty. Ogólne wrażenia
nocnego biegania niesamowite tym bardziej, że biegłem
opasany szarfą biało-czerwoną i czułem się jak chorąży
na olimpiadzie, i ponoć miałem najdłuższą zmianę.
Szkoda, że tak mało mamy relacji z tej dwu - tygodniowej
sztafety. Przyjadę na zakończenie w piątek. Pozdrawiam"
09.06 godz.
17.15 Biegnie 536 osób. Jutro rocznica Pierwszej
Pielgrzymki Jana Pawła II do Polski - po 2 tygodniach
nieprzerwanego biegu dobiegniemy do mety.
"Jeszcze bieg się nie zakończył, a mi już szkoda, że nie
będzie trwał dłużej :( . Ta akcja jest niesamowita. Nikt
przecież nikogo nie przymusza do biegania (a nawet
specjalnie nie namawia), a jednak mobilizacje się czuje.
Życzę wszystkim początkującym -jak ja- takiego
stopniowego uzależniania się od biegów! Nawet nie
przypuszczałam, że przez dwa tygodnie można stracić
głowę... dla biegania :):) - taka strata całkiem mi się
podoba ;) oby tak dalej!
Pozdrawiam! życzę powodzenia!:)